Grób Tomasza Wawrzeckiego i dwór Wawrzeckich

Jedziemy niezbyt spokojni, bo poruszamy się w strefie przygranicznej (czasami widać nawet słupy graniczne), a na to trzeba mieć specjalne zezwolenie od miejscowych władz. Według chyba nieco przewrażliwionych Białorusinów – grozi „sztraf” i zapewne wielogodzinne wyjaśnienia. My oczywiście nie mamy – ryzykujemy jak nieraz, mijamy punkt kontroli… Uff! Pusty… Widze Łowczyńskie – przy jednym ze sklepów co chwilę zatrzymują się samochody z litewską rejestracją, kierowcy „coś załatwiają” i jadą dalej, ale ogólnie nie ma tu handlu przygranicznego. Kręcimy się po miasteczku szukając grobu ostatniego naczelnika powstania kościuszkowskiego Tomasza Wawrzeckiego – znajdujemy go na podwórzu sklepowym. Kilka kilometrów dalej nad jeziorem stoi pusty dwór Wawrzeckich – ponoć odwiedził ich kiedyś młody Mickiewicz. Próżno rozglądamy się za śladami dawnego uzdrowiska „Łazienki”, które działało w tym majątku przez cały XIX w.

Reklamy

Eduard Podberezkin – rzeźbiarz

Eduard Podberezkin – artysta, rzeźbiarz, człowiek. Rzeźba sakralna – to jego pasja.
Pochodzi z Białorusi, nauki pobierał w szkole plastycznej w Wilnie, tutaj też rozpoczął swą karierę artysty rzeźbiarza, specjalizując się w sztuce sakralnej. Przed tygodniem kolejne rzeźby Mistrza wyjechały do Polski. Proboszcz największej bazyliki Polski w Licheniu ks. Eugeniusz Makulski zamówił u podwileńskiego rzeźbiarza Eduarda Podberezkina – o nim bowiem mowa – trzy kolejne prace: inscenizację chrztu Jezusa, Matki Bożej Licheńskiej oraz Pasterza, któremu Matka Boża przed 150 laty ukazała się na miejscu bazyliki w Licheniu. E. Podberezkin pochodzi z rodziny nauczycielskiej. Ojciec często zmieniał miejsce pracy. Ostatnim, przed wyruszeniem młodego Eduarda na studia do Wilna, było miasteczko Widze, położone w pobliżu granicy z Litwą.

Longin Butkiewicz

 

Urodził się we wsi Wojniuny, pow. Brasław, woj. Wileńskie (obecnie Białoruś). W dokumentach został odmłodzony o rok, aby uniknąć wywiezienia do przymusowej pracy w Rzeszy. Rodzice Alfons i Regina prowadzili gospodarstwo rolne (ok. 10 ha). Ojciec będąc samoukiem, zachęcał go do zdobywania wykształcenia, a nawet podczas roztopów konno dowoził do odległej o 5 km szkoły w miasteczku Widze. Absolwent Politechniki Wrocławskiej, pułkownik Wojska Polskiego.

Na mogile Tomasza Wawrzeckiego w Widzach

W dniu 26 września 2004 r. w Brasławiu była delegacja naszego oddziału w składzie Ireneusz Tercjak i Eugeniusz Skolmowski. Festiwal zorganizowano w Brasławskim Domu Kultury. Wzięło w nim udział 11 zespołów i 6 solistów, łącznie około 160 osób, dorosłych i uczniów z okolicznych szkół uczących języka polskiego.Uczestnikom wręczyliśmy sprzęt RTV a dzieciom upominki. Było tam wielu znamienitych gości i miejscowych Brasławian. Był pan Ambasador RP Tadeusz Pawlak z żoną, p. Konsul RP Andrzej Buczak z Mińska, był przedstawiciel z kompanii LOT, Prezes Zarządu Głównego ZPB w Grodnie T. Kruczkowski, przedstawiciele z redakcji gazety „Głos znad Niemna”.Nasza delegacja miała możliwość spotkania się z dziećmi w trakcie nauczania języka polskiego, które zorganizował Jarosław Bartnik, nauczyciel szkoły im. Tomasza Wawrzeckiego. Wspólnie z Konsulem Andrzejem Buczakiem odwiedzili miejscowość Widze gdzie, co ciekawe, nie na cmentarzu lecz przy rozstaju dróg, na skraju miasteczka znajduje się mogiła Tomasza Wawrzeckiego (1753 – 1816), ostatniego Naczelnika Powstania Kościuszkowskiego 1794r. Był on synem Aleksandra Wawrzeckiego posła na Sejm Czteroletni. Tomasz urodził się w Widzach Łowczyńskich, studiował prawo w Wilnie i za granicą. Więziony po powstaniu ponownie powrócił na sceną polityczną w 1815r.. W Królestwie Polskim był członkiem Rządu Tymczasowego, senatorem, wojewoda, ministrem finansów. Wielki wysiłek organizacyjny, którym kierował Wiktor Maculewicz ,Przewodniczący brasławskiego Oddziału Związku Polaków na Białorusi opłacił się. Tamtejsi Polacy znają swoją wartość , mocno zakorzenieni są w tradycji polskości i kulturze brasławszczyzny.

Pamięci gen. Tomasza Wawrzeckiego

 

Gdy po kilku deszczowych dniach, 6 września w Widzach, niewielkim miasteczku na Brasławszczyźnie, zabłysło wreszcie słońce, uznano to za dobry znak. Ten dzień poświęcony był bowiem pamięci syna tej ziemi – generała Tomasza Wawrzeckiego, następcy Tadeusza Kościuszki na stanowisku naczelnika powstania 1794 roku, w 250. rocznicę urodzin. Licznie zgromadzeni mieszkańcy – Polacy i Białorusini oraz przedstawiciele władz rejonowych przywitali wielu znakomitych gości. Z Polski przyjechał prof. Sławomir Kalembka z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, towarzyszył mu jego dawny student Józef Porzecki, obecnie wiceprezes Zarządu Głównego Związku Polaków na Białorusi. Uczestniczyli prezesi oddziałów ZPB w Widzach Stanisław Adamkowicz i Brasławiu Wiktor Maculewicz. Ambasadę RP w Mińsku reprezentowali: Kierownik Wydziału Konsularnego Radca Andrzej Buczak, pracownica tegoż Wydziału Anna Kostieniewicz, attache wojskowy płk Maciej Woźniak i II Sekretarz Marian Siemakowicz. Zaproszeni zostali także polscy kombatanci z rejonu brasławskiego. Po Mszy św. w widzkim kościele p.w. Najświętszej Marii Panny w intencji Tomasza Wawrzeckiego na grobie generała złożono wieńce i wiązanki kwiatów. Odśpiewano „Rotę”. Następnie w domu kultury odbył się koncert polskich pieśni patriotycznych w wykonaniu uczniów miejscowej szkoły. Wszyscy z uwagą wysłuchali ponad godzinnej barwnej gawędy historycznej prof. Kalembki o Wawrzeckim i jego epoce. Gdy wystąpił zespół folklorystyczny „Wierzba” z Dryświat, chyba nikt nie był w stanie oprzeć się wzruszeniu. Dzieci uczące się języka polskiego czekała jeszcze jedna niespodzianka. Zostały im wręczone wyprawki ufundowane przez Konsulat RP w Mińsku. Trwają starania, by szkole w Widzach nadać imię Toma. Ponoć odnaleziono źródła świadczące, że powstała ona w wyniku darowizny biskupa wileńskiego Wojciecha Tabora z 1498 roku, a więc działa nieprzerwanie od 505 lat. Niewątpliwie w XVIII wieku istniało w miasteczku kolegium jezuickie, a jednym z jego uczniów był bohater uroczystości Tomasz Wawrzecki, który urodził się w pobliskim majątku Widze Łowczyńskie 7 marca 1753 r. (źródła nie są zgodne co do daty urodzin, niektóre podają rok 1754). Protoplastą rodu Wawrzeckich herbu Rola był Wawrzyniec ze Skrzetuszewa, który w połowie XVI wieku opuścił rodzinną Wielkopolskę i osiadł na Litwie. Wawrzeccy należeli do średnio zamożnej szlachty. Ojciec Tomasza, Aleksander Wawrzecki był stolnikiem i wojskim brasławskim. Matka Barbara z Tyzenhauzów to siostra Antoniego, podskarbiego nadwornego litewskiego. Tomasz początkowo kształcił się w Widzach, a następnie odbywał praktykę w sądach ziemskich, gdzie posiadł głęboką znajomość prawa litewskiego. Ożenił się młodo z Józefą Pacówną, córką Michała Antoniego, pisarza Wielkiego Księstwa Litewskiego. Pozycja materialna i społeczna Wawrzeckiego była bardzo skromna, mimo przyznanego mu tytułu chorążego brasławskiego, dlatego też tuż po ślubie osiadł w dobrach Paców na Kowieńszczyźnie. W 1782 roku udało mu się objąć urząd podstarosty kowieńskiego. Rok później rozpoczął starania o urząd podkomorzego kowieńskiego, lecz spotkało się to z ostrym sprzeciwem biskupa Józefa Kossakowskiego. Sprawa oparła się o króla, Stanisław August rozstrzygnął spór na korzyść Wawrzeckiego. Tomasz Wawrzecki został posłem na Sejm Czteroletni z powiatu brasławskiego. W czasie obrad dał się poznać jako dobry mówca i rozsądny polityk. Był zwolennikiem zrównania w prawach mieszczaństwa i szlachty. W swoich dobrach zniósł pańszczyznę. Uczestniczył w pracach kilku komisji sejmowych. Opowiadał się za ujednoliceniem praw dla Litwy i Korony. Aktywnie działał na rzecz zreformowania polskiej armii. Został współautorem projektu ustawy o Komisjach Porządkowych Cywilno-Wojskowych w Wielkim Księstwie Litewskim. Na forum sejmu był stronnikiem programu politycznego króla. Z nadania królewskiego piastował godność chorążego wielkiego litewskiego. Był zwolennikiem i propagatorem Konstytucji 3 Maja. W tydzień po jej uchwaleniu wygłosił słynną mowę w obronie Konstytucji, zyskując sympatię patriotycznie nastawionej części społeczeństwa. Po rozpoczęciu wojny polsko-rosyjskiej 1792 roku ofiarował pokaźną kwotę na potrzeby wojska. Skierowany przez króla do wojska litewskiego, uczestniczył w przegranej bitwie pod Mirem. Po przystąpieniu Stanisława Augusta do Targowicy postanowił udać się na emigrację. Odwiedziony od tego zamiaru przez samego króla, podpisał akces do konfederacji, widząc w tym szansę uchronienia Rzeczypospolitej przed nowym rozbiorem. Historia jednak potoczyła się inaczej, sejm grodzieński, w którego obradach uczestniczył Wawrzecki, przypieczętował drugi rozbiór Polski. W kwietniu 1794 roku Tomasz Wawrzecki rozpoczął aktywną działalność na rzecz rozszerzenia powstania na Litwę. Po wyzwoleniu Wilna przez Jakuba Jasińskiego, wszedł w skład Rady Najwyższej Narodowej Litewskiej. Kościuszko ustanawiając w Warszawie rząd powstańczy – Radę Najwyższą Narodową mianował Wawrzeckiego radcą Wydziału Bezpieczeństwa. Jako jeden z dowódców powstania Wawrzecki 20 czerwca 1794 r. otrzymał patent na generała lejtnanta. Na czele wojsk żmudzkich wkroczył do Kurlandii i zajął miasto portowe Lipawę. Na skutek tych działań część Księstwa przystąpiła do powstania. Za kampanię kurlandzką otrzymał od Tadeusza Kościuszki złotą obrączkę z wygrawerowanym napisem: „Ojczyzna obrońcy swemu”. Po klęsce pod Maciejowicami i uwięzieniu Kościuszki, 12 października Rada Najwyższa Narodowa, na wniosek Hugona Kołłątaja, mianowała Wawrzeckiego Najwyższym Naczelnikiem Siły Zbrojnej Narodowej. Generał wezwany do Warszawy nie chciał przyjąć urzędu, tłumacząc się brakiem kwalifikacji wojskowych. Usilnie jednak przekonywany przez radnych, przyjął nominację i złożył przysięgę: „Ja Tomasz Wawrzecki przysięgam całemu narodowi polskiemu, iż powierzonej mi władzy na niczyj prywatny ucisk nie użyję, lecz jedynie jej dla obrony granic, odzyskania samowładności narodu i ugruntowania powszechnej wolności używać będę”. W czasie szturmu Pragi przez wojska Suworowa, Wawrzecki był jednym z dowódców obrony. Jako jeden z ostatnich wycofał się do Warszawy, wydając rozkaz zniszczenia mostu. Po zajęciu miasta przez Suworowa postanowił kontynuować działania powstańcze. Gdy doszło jednak do złożenia broni, wyjednał u Suworowa powszechną amnestię dla powstańców. Zmuszany do pisemnego oświadczenia, że nigdy nie będzie walczył przeciw Rosji, odmówił. W konsekwencji 15 stycznia 1795 r. został osadzony jako więzień stanu w Twierdzy Pietropawłowskiej w Petersburgu. Po śmierci Katarzyny II na mocy edyktu Pawła I został uwolniony razem z Tadeuszem Kościuszką i innymi Polakami. Wawrzecki wrócił na Litwę, gdzie poświęcił się aktywnej działalności społecznej i politycznej. Organizował straż obywatelską dla ochrony ludności przed napadami band rabusiów – dezerterów. W 1808 roku został prezesem Komisji Sądowo-Edukacyjnej, która miała uregulować kwestie majątkowe Uniwersytetu Wileńskiego. Stanął także na czele Towarzystwa Dobroczynności w Wilnie, przyczyniając się do założenia w tym mieście Instytutu Macierzyństwa dla ubogich kobiet. W 1812 roku po wkroczeniu na Litwę Napoleona, którego był zdecydowanym przeciwnikiem, udał się na polecenie cara do Petersburga, gdzie pozostawał do zakończenia kampanii w Rosji. Po powrocie do kraju został mianowany przez Aleksandra I tajnym radcą Rady Najwyższej Tymczasowej, objął resorty sprawiedliwości i wojny. Zabiegał wówczas, z powodzeniem, u cara o powszechną amnestię dla uwięzionych rodaków. Sprawował również wiele funkcj
i we władzach Królestwa Polskiego. Zajmował się kodyfikacją prawa. 20 czerwca 1815 r. został członkiem Rządu Tymczasowego i brał udział w redagowaniu Konstytucji Królestwa Polskiego. Został ministrem sprawiedliwości. Zmarł 5 sierpnia 1816 r., według jednych źródeł w Warszawie, według innych – w rodzinnym majątku w Widzach Łowczyńskich. Pochowany został w Widzach, lecz nie na cmentarzu, a u zbiegu dróg. Ufundowany przez brata nagrobek został przykryty żeliwną płytą z inskrypcją w języku łacińskim. Ten sam tekst wyryto na tablicy epitafijnej umieszczonej w katedrze wileńskiej. Epitafium z popiersiem zachowało się do dziś. Nagrobek w Widzach w stanie nienaruszonym przetrwał niemal 150 lat, przetrzymał wszystkie zawieruchy wojenne. Zniszczony został za władzy sowieckiej. W latach 60. pionierzy zerwali płytę i wszelki ślad po niej zaginął. Krzyż szczęśliwie udało się ukryć okolicznym Polakom. Jak wieść gminna niesie, nagrobek został wyremontowany w latach 70. przez miejscowe władze przed spodziewaną wizytą jednego z PRL-owskich dygnitarzy. Od frontu pojawił się pawilon handlowy, nowy betonowy pomnik odwrócono więc o 90( i umieszczono na nim tablicę z napisem po rosyjsku. W początkach lat 90. na nagrobek wrócił krzyż z pasyjką jako jedyny zachowany element pierwotnego pomnika. Opiekę nad tym miejscem objął widzki Oddział Związku Polaków na Białorusi. Otoczenie nagrobka uporządkowano, postawiono ogrodzenie i urządzono rabaty z kwiatami. Prawie co roku pomnik był malowany. Z okazji świąt i narodowych rocznic składano kwiaty, odbywały się uroczystości z udziałem środowiska brasławian i kombatantów z kraju. W 1998 roku staraniem Rady OPWiM nagrobek został obłożony kamiennymi płytami, uzupełniony cokołem oraz przykryty nową tablicą w językach białoruskim i polskim. Dodatkowym elementem kompozycji wierzchniej płyty jest rysunek panopliów z sarkofagu Tadeusza Kościuszki w Katedrze Wawelskiej. Uroczystość poświęcenia odnowionego nagrobka odbyła się 21 listopada 1998 r. z udziałem przedstawicieli Związku Polaków z Widz i Brasławia oraz delegacji z Polski. Tomasz Wawrzecki to postać niewątpliwie ważna w polskich narodowych dziejach. Dziś właściwie zapomniany, przez współczesnych był niezwykle wysoko ceniony za przymioty charakteru, za zasługi obywatelskie i służbę krajowi w trudnych czasach walk o narodowy byt. Najlepiej świadczy o tym tekst pośmiertnego epitafium: „Ś.P. Tomaszowi ze Skrzetuszewa WAWRZECKIEMU tajnemu Radcy Imperatora Rosji i Króla Polaków, Senatorowi Królestwa Polskiego, Wojewodzie i Ministrowi Sprawiedliwości, odznaczonemu Rycerskim Orderem S. Stanisława, Orła Białego, S. Aleksandra Newskiego i S. Włodzimierza 1 klas, Godnościami i Odznaczeniami, który całe Życie poświęcił obowiązkom dobrego Męża i Wybitnego Obywatela spełnianym prywatnie i publicznie, jak też Ojczyznę Radami, Wydatkami i Zbrojnie wspierał i bronił, Rodaków Opieką Poręką i Sprawiedliwością umacniał, Biednych i Nieszczęśliwych Pomocą, Darami i Dobrodziejstwami podnosił, Przyjaciół Swoich Życzliwością, Miłością i Przyjaźnią Złączonych ogarniał i chronił, który żył 63 lata i 5 Sierpnia 1816 r. przeniósł się do Niebian – ten Pomnik Brat Przygnębiony Postawił”.